Tekken 6 po sieci
Zdecydowałem się pograć chwilę Edkiem, ranked match i zaczynam zabawę... Pierwszy przeciwnik Kazuya, zapomniał chłopak co to jest blokowanie, więc wygrywam. Dalej Hwoarang, spamujący jedną kombinację gracz wyraźnie liczył na zwycięstwo, niestety plan nie wypalił. Kolejna walka moja, następna też... Dostaję od jednego z polskich graczy priv, że jestem noob, pytam dlaczego, ponoć używam dwóch przycisków, odpowiadam, że więcej na niego nie potrzebowałem, rozmowa się urywa. W końcu obrywam, Dragunov, bolało... 13 zwycięstw, jedna porażka, jest fajnie, choć sama gra to nie więcej niż 7/10, bawię się dalej.
Napisane 07 listopada, 2009 przez veeroos